Teraz trzeba było coś zrobić z własnym czasem. To już coś kolo 21.00 było. No to trzeba było wziąć gorącą kąpiel. Postanowiłam świetnie się rozluźnić. Zrobiłam sobie gorącą herbatkę z miodkiem, cytrynką i soczkiem malinowym. Nalałam sobie wody do wanny, zapaliłam świeczki w łazience. Nalałam sobie gorącej wody do wanny. Oczywiście z pianą i zanurzyłam się w tym wszystkim. Muzykę słyszałam z pokoju. Herbatkę miałam ze sobą. Jaki cudowny relaks. Jejku. Tego mi trzeba było. Posiedziałam sobie w tej wannie chyba z godzinkę czasu. Wymoczyłam się za wszystkie czasy.
Drugi zakręciłam sobie na głowie. I tak paradowałam po mieszkaniu. Wcześniejsze doświadczenia nauczyły mnie dlaczego jak ktoś puka, albo dzwoni do drzwi to trzeba zobaczyć kto to. Jadłam akurat sobie kolację. Ja dobrze wiem, że jedzenie o północy niczemu dobremu nie służy. Ale na razie nie musiałam narzekać na przemianę materii i jakieś szczególne problemy z sylwetką, wiec co się będę. Właśnie jak jadłam, to usłyszałam dzwonek do drzwi.
|